Ogłoszenie wyników konkursu dla ilustratorów:

I miejsce, nagroda główna: Karolina Wucke

Karolina Wucke - Praca

Studentka IV roku Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi na wydziale grafiki. Inspirują ją legendy, mity oraz świat przyrody.

II miejsce: Joanna Gębal

Joanna Gębal - Praca

Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, debiut wydawniczy ma już za sobą (razem z Moniką Zborowską seria „Popatrz w niebo”, wyd. Muchomor). Na co dzień zajmuje się ilustracją i grafiką projektową.

III miejsce: Anna Kiszka

Anna Kiszka - Praca

Studentka IV roku malarstwa Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Jej główne zainteresowania to ilustracja i malarstwo w przestrzeni publicznej – zrealizowała już kilka projektów we Wrocławiu.

Wyróżnienia:

Dominika Cierplikowska

Anna Salamon

Zauważone zostały:

Julia Pikul (niepełnoletnia)

Ola Fitas (niepełnoletnia)

Pani Karolinie Wucke i pozostałym wyróżnionym serdecznie gratulujemy! Mamy nadzieję, że praca nad samą książką będzie równie przyjemna i owocna (kwietna) jak nad konkursem ☺.

Konkurs. Trudne wybory. Podsumowanie

Konkurs

Zainteresowanie było spore. Codziennie telefony, maile, zapytania przez Messengera… Prace początkowo spływały powoli, jeszcze pod koniec maja było ich dwadzieścia parę, a w czerwcu się ruszyło. Dobiło do równiuteńkiej setki (okrągłej, aż nieprawdopodobnie! ;-)).

Dla każdego z Was, Uczestnicy ten konkurs był czymś innym. Widać to było po portfolio, po Waszych mailach. Celowo nie stworzyłyśmy karty zgłoszeniowej – każdy pisał to, co dla niego było istotne, co go w jakiś sposób określało. Jedni wychodzili od wykształcenia, inni od emocji, jeszcze inni od uzasadnienia, dlaczego biorą udział w konkursie. Ktoś napisał jedno metaforyczne zdanie, ktoś inny maila z dużą opowieścią o sobie i o swoich ilustracjach. Niektórzy przysyłali linki do portfolio – w pełni profesjonalnego, tworzonego od długiego już czasu, inni wprost pisali, że jeszcze nie mogą się niczym konkretnym pochwalić. Nie było to dla nas kryterium. Było ciekawą informacją. Książkę tworzą przecież ludzie i relacje między nimi. Jeśli ma nam wyjść, musi nam się chcieć razem ją zrobić. To było ważniejsze.

Pamiętacie swój wieczór 9 czerwca 2017r? My pamiętamy i pamiętać będziemy długo! Pomimo różnych innych spraw na głowie, obowiązków do wypełnienia, do godz. 3 nad ranem siedziałyśmy przy komputerze i oglądałyśmy, czytałyśmy, już dyskutowałyśmy. Tej nocy skończyła się Wasza praca, a zaczęła nasza. Przygotowania do obrad.

Trudne wybory.

Tak, zgłoszeń było sto. Każde po trzy prace. Czasem równe, czasem nie. Zdarzało się, że jedna z trzech przykuwała naszą uwagę na tyle, że wyciągała pozostałe. Zdarzało się coś pięknego, co nie pasowało do projektu charakterem. A ile było takich, które nas przyciągały, były równe i pasowały charakterem za jednym razem! Oj, było, było!

Postanowiłyśmy: każdy z jurorów wybierze dwadzieścia osobistych typów i na tych pracach oprzemy nasze obrady. Okazało się, że te dwadzieścia jest całkiem zbieżne. Trochę inaczej oceniała pani Iwona Bigońska, założycielka ogrodów Hortulus (z ramienia Stowarzyszenia dla Ogrodów Hortulus), ponieważ ich zadaniem była ocena merytoryczna, poznawczy aspekt ilustracji. Patrzyli na projekty pod zupełnie innym kątem.

Spotkaliśmy się w szczęśliwy dzień 13 czerwca w School of Form (dziękujemy!), dwie jurorki pracowały z nami zdalnie przez Skype. Omawiałyśmy każdą z wybranych do finału prac.

Brałyśmy pod uwagę:

charakter pracy zgodny z koncepcją projektu (było to dosyć płynne, bo na tym etapie nie zależało nam na oddaniu nieznanej uczestnikom treści książki, a na uchwyceniu założeń z koncepcji: afirmacja piękna przyrody, uchwycenie delikatności i jednocześnie siły rośliny, metaforyczność obrazu),

artystyczną jakość projektów,

uniwersalny przekaz interesujący dla małego, ale też dla starszego odbiorcy,

oznawczy aspekt pozwalający uchwycić różny przebieg rozwoju kwiatu zależnie od miejsca wzrastania.

Zespół jurorski został też skonstruowany celowo w taki sposób, aby z różnych stron przyglądać się projektom. Bianka Rolando – artystka, ilustratorka, poetka, i Justyna Buck – właścicielka BuBu Studio, miejsca, gdzie popularyzuje się polską ilustrację dla dzieci oceniały prace pod kątem artystycznym, Olga prowadząca bloga O tym, że… o książkach dla dzieci (i nie tylko) oceniała na projekty od strony odbiorcy, specjalistki od literatury, książki dziecięcej, a Iwona Bigońska, założycielka ogrodów Hortulus w Dobrzycy patrzyła na prace od strony przyrodnika i przekazała nam cenne specjalistyczne wskazówki o każdej z finałowych prac. Gdzieś pomiędzy korzystałyśmy z własnych codziennych rodzicielskich doświadczeń i próbowałyśmy spojrzeć na potencjalną książkę okiem dzieci.

W trakcie dyskusji okazało się, że osobisty odbiór każdego z jurorów był jednak inny. Niby ta pierwsza dwudziestka prac się pokrywała, ale już te trzy pierwsze miejsca jakby mniej… Po dyskusji, szczegółowej analizie każdej z prac (20x3=60 ;-)) i nieustannie przypominając sobie te wymienione wyżej kryteria, po nitce (czy łodyżce) do kłębka (do kwiatka) doszłyśmy do jednego głosu. Głosu na Panią Karolinę Wucke. Niemniej, cała pierwsza trójka jest wspaniała i najchętniej zrobilibyśmy trzy różne książki o zupełnie odmiennym charakterze.!

Cieszy nas to, jak zróżnicowany był sposób patrzenia na ten sam temat, z jak różnych stron uczestnicy do niego podeszli i jak różnych technik użyli. Wspaniałe! Wyróżnienia to również wyraz naszego zachwytu i wnikliwej analizy tych prac.

Podsumowanie

Wybrać trzeba było jedną. Zgodziliśmy się, że charakter koncepcji przy jednoczesnym spełnieniu pozostałych kryteriów najlepiej oddają prace pani Karoliny. Nie chcemy jednak przemilczeć pozostałych, tym bardziej, że z kilkoma z nich chętnie zrobiłybyśmy coś więcej. Pierwsza trójka jest niezwykle mocna, rozpracowała koncepcję w zupełnie różny sposób, jednak z każdego z nich, jesteśmy przekonane, wyszłaby piękna książka „O wzrastaniu”.

    Dodatkowo postanowiłyśmy imiennie wyróżnić panie:
  • Dominikę Cierplikowską
  • Annę Salamon
    Zgłoszenia na konkurs nadesłały również dwie osoby niepełnoletnie:
  • Julia Pikul
  • Ola Fitas

Imienne przywołanie tutaj pań Julii i Oli wynika z chęci docenienia ich wielkiego talentu i zachęty do dalszej pracy. To takie nasze „pozakonkursowe wyróżnienie”. Tu musimy się przyznać do pewnego zabiegu – na tyle zaufałyśmy umiejętnościom i wrażeniu, jakie zrobiły na nas prace Julii Pikul, że o jej wieku poinformowałyśmy członków jury już po omówieniu jej ilustracji w trakcie obrad. Wręcz ciężko było im uwierzyć!

Propozycja pani Anny Salamon zachwyciła nas techniką i ogromnie rozczuliła odzwierciedlającym rzeczywistość wykonaniem na szydełku (ach, te korzenie! Ta szklarenka!).

Prace pani Dominiki Cierplikowskiej przyciągały nas jak magnes. Kilka razy do nich wracaliśmy, omawialiśmy znów i znów. Bo pięknie oddała naturę, jej delikatność i siłę. Dom zapuszczający korzenie… Zapamiętamy.

Poza wymienionymi osobami jest jeszcze kilka, które zauważyłyśmy jako wydawnictwo. Będziemy się do nich sukcesywnie odzywać i, mam nadzieję, współpracować w przyszłości.

W tym miejscu chcemy podziękować wszystkim ilustratorom, którzy wzięli udział w naszym konkursie. Była to dla nas przyjemność móc poznać Wasze spojrzenie na konkursowe zagadnienia, doceniamy czas spędzony nad realizacją i same pomysły, tak różne, tak zaskakujące!

Obrady JuryObrady JuryObrady JuryObrady JuryObrady Jury